It's a killing time~

everybody lies.


Previous Entry Share Next Entry
(no subject)
hanechi
Trzymam w ręku granatową teczkę z napisem "ABSOLWENT GIMNAZJUM" i dziwnie się czuję. Oto klucz do kolejnego zamkniętego etapu w moim życiu. I... juz czuję pustkę. Ilekroc pomyślę o mojej poprzedniej już klasie IIIc, zbiera mi się na łzy. Nigdy nie byłam do nich przywiązana specjalnie, a przynajmniej tak mi się wydawało, a teraz, już wiem, że tak bardzo będzie mi ich wszystkich brakować ( no, może z jednym wyjątkiem, którego nie brakowałoby mi nawet, gdyby umarł, czego czasami aż mu życzę)
Patrysi, która jest najbardziej zakręconą i nawiedzoną osobą jaką dano mi było poznać. 
Karutki, którą znam całe trzynaście lat mojego życia, z którą przez dziewięć lat nauki siedziałam w jednej ławce. Dzieliłam ławkowe sekrety, ploteczki.... Ściągałyśmy od siebie nawzajem, pomagałyśmy sobie, i po prostu byłyśmy dla siebie obok. Ale i tak, mam wrażenie, że jako przyjaciółka, zawiodłam ją.
Kurczaka, z którym do jednej klasy chodziłam dziewięć lat. Był dobrym kolegom, miłym i takim.... normalnym.  Na pewno, jednym i wyjątkowym posiadaczem ADHD w moim otoczeniu.
Bartkiem, z którym przez większość czasu nie zamieniłam ani słowa. I właśnie za to, będzie mi go brakować. Taki cichy i tajemniczy filar tej klasy. Wszystkie dziewczyny mówiły że jest niesamowicie przystojny, ale dla mnie... jawił się dość przeciętnie. Ale... jakiś czar na pewno musiał mieć.
Krystian.... Uh, brak mi n niego komentarza. Spadł na dno, jest dziecinny i pozerski... Takich jak on jeszcze spotkam, to on jest tą jedyną osoba której mi nie brakuje, i nie będzie brakować.
Grobcia. Grobcia może i należała do maniużaków, olewała naukę i jest kim jest, ale z nią zawsze fajnie się rozmawiało i plotkowało. Może to nie odzwierciadlało się w jej ocenach, ale posiada pewną mądrość i potrafi patrzeć trzeźwo na życie, wbrew temu co inni sądzą.
Ja. Mnie samej z gimnazjum tez będzie brakować. Zmienię się. Zmieniam się, na pewno.
Damiana... Och, o nim mogła bym tyle napisać. Podczas rozdania świadectw, to na niego najczęściej patrzyłam, i to właśnie przez niego, chciało mi się płakać. Przez myśl o tym że już nie będę go codziennie widywać, a nasz kontakt się urwie, na pewno. Nie ważne jak bardzo bym chciała zachować nasza przyjaźń, i jak bardzo jest dla mnie ważny. Tak bardzo się ciesze, że mogłam go poznać. I nie żałuję ani jednego słowa, względem niego.  Zaawsze poprawiał mi humor, był takim jasnym pormieniem w moim zyciu. Na koniec roku czekałam tylko z jednego powodu: mogłam się do niego bezkarnie przytulić. A jego dzisiejsze:

D.15:33:33
wypłakana?
D. 15:34:17
ale Ci sie nieźle łzy polały xD
D. 15:35:43
nie śmiałem się xD
D. 15:35:51
bo mi tez na sali się chciało...
D. 15:35:55
w klasie już mniej...

zmiękczyło mi serce, i nawet jeśli czasami mam ochotę go znienawidzić, zawsze będę mieć go gdzieś tam w głowie, obok myśli o SHINee....

Gaga. Moja kochana emo gaga.
Kwaterka,.... To moje pierwsze, poważne nemezis, nawet jeśli ona wciąż nie ma o tym pojęcia. Chodzący multitalent, który czasami udawało mi się przyćmić. Zawsze będę tęsknić za moim pierwszym wrogiem. Na pewno, w szczególny sposób, odcisnęła się w mojej pamięci.
Podedwrony...
Ana. Ana i jej zabójcze poczucie humoru.
Grzesiek. Huh.  Geniusz, którego przycmiewam tylko ja. ciętym dowicpem na jego temat, oczywiście. Dręczyłam go sałe trzy lata, dogryzajac mu na kazdym jego kroku. Nawet już wie, że kiedy o kimś mówię "...bo jest głupi~~~!" mówię o nim.  Lubię go. Nawet jesli nie lubię z nim rozmawiać, przebywać sam na sam, grać w jednej drużynie na wf, siedzieć w ławce, być w jednym pomieszczeniu,  pisać, spotykać się, widzieć się, słuchać... itd, co obejmuje kontakt. Psychiczny bądź fizyczny.
Cionka. Wredna, podstepna, podkradaczka przyjaciół. Księzniczkowata.  Neutralna. Ja wobec nie jestem neutralna.  Ale, czasami.... Czasami okazywała się pomocna, i typem człowieka, jakim lubię mieć obok siebie jako zabawne towarzystwo.
Turuś. Życzę mu owocnej kariery koszykarza. Kolega. Tylko kolega... ale... No nie wiem.
Eliasz. Hahaha, stwierdził ze jestem tajemnicza. No i dobrze, bo chcę żeby właśnie za taka mnie uważano.
Jo. Moja Dżodżuchna. Moja 1/3 Trójpaku.
Zator. Kurczę no. Zawsze.... Huh, w jakiś tam sposób byliśmy blisko. Oboje odrzutami, nad którymi się "pastwiono" w podstawówce, a w gimnazjum dano rozkwitnąć. Przeszliśmy przez podobne rzeczy i to nas do siebie zbliżyło.

Robię dokładnie to samo, co trzy lata temu. Obiecałam sobie, że tego nie zrobię, bo to głupie. Ale jestem taka przewidywalna i słaba w obiecywaniu sobie czegoś. Nie mogę sobie ulec.

Będzie mi brakować grona pedagogicznego (zakręconej polonistki, która pokazała jak rozłożyć skrzydła, chemiczki której wyrozumiałość jest epicka, słodkiej i uroczej pani Ka od matematyczki, chociażby za to że uczyła matematyczki, nauczycieli plastyki, muzyki, wuefu... pana od historii który mnie przerażał i historyczki częściej nazywanej histeryczką... Wieeelu, ieeelu nauczycieli, z którymi zdążyłam się związać)

Będę tęsknic za murami szkoły. Szkoły, którą odwiedzałam dzień w dzień przez dziewięć długich lat. Będzie mi brakować kolorowych sal, niewygodnych krzeseł i na przekór, wygodnych ławek.  Nawet, nieszczelnych okien. To miejsce... prawie jak drugi dom.

W piątek, wszyscy płakali. Dosłownie i w przenośni. Nadszedł czas pożegnania, i zrobiło się melancholijnie.

I nigdy więcej nie postawię swojej stopy w Centrum Handlowym Bonarka. Choćby świat się walił. Wracałam stamtąd 3,5! godziny. I nie, to nie była sąsiednia miejscowość. Kraków. Po prostu Kraków.
I szpilki. To był bardzo zły pomysł, iść tam w szpilkach, i przydługich spodniach bez szlufek na pasek.


Zaczęły się wakacje, którymi już jestem zmęczona. Bo tak, nic nierobieniem można się zmęczyć.



IWANNAREAD2MINSTUFFRITENAU~~~~~~~~ 



I'M FUCKIN' GONNA MISS THESE POEPLE!
Tags:

?

Log in

No account? Create an account